Zamknij ten komunikat

Nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Na naszych stronach używamy informacji zapisanych za pomocą cookies m.in. w celach reklamowych i statystycznych. Mogą też stosować je współpracujące z nami podmioty, takie jak firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W każdej przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce Cookies.

Doradztwo Filmoteka Fotostory Moja Wieś O tym się mówi Postawy Przegląd prasy Powrót do Strony Głównej Biblioteka Poczta Kontakt Forum Atlas Inicjatyw Metoda e-VITA Szukaj
Dostęp, wiedza, zasoby, wykorzystanie, metoda e-VITA
Serwis dla osób prowadzących działalność gospodarczą
Serwis dla wiejskich organizacji społecznych
Serwis dla przyjaciół zwierząt
Dziedzictwo
Kultura, krajobraz, architektura...

Opowiem Ci o mojej wiosce

 

- To koniec świata, grajdoł, jakich mało. Nie ma zasięgu, Internetu i droga się kończy. Ale to też najpiękniejsze miejsce na ziemi. Niesamowite formy skał i krajobraz rodem z Fantazy. Jadąc na górę, bo to wioska pod szczytem Szczelińca Wielkiego, ma się wrażenie, że wjeżdża się w inny wymiar. Trochę większe nasycenie barw, ostre, świeże powietrze, skały w lesie i zakręty, zakręty i zakręty. Drogę na górę uczestnicy Rajdu Polski nazwali drogą  stu zakrętów. Teraz rajd już tą drogą nie jeździ, bo to Park Narodowy Gór Stołowych, ale parę fajnych nazw zakrętów zostało - np. „język teściowej” - bo długi i nieprzyjemny...


Zdjęcie z kamery internetowej Schroniska PTTK Pasterka.

Mieszkają tu bardzo twardzi ludzie, a najwspanialsze są babcie, które po „osiemdziesiątce” nadal spacerują po górach i uśmiechają się same do siebie i do wszystkich wokoło. Życie ich nie oszczędzało, a mimo to maja pogodę ducha, której brakuje niejednej młodej i zdrowej osobie.

Są dni, kiedy na wiosce prędzej zobaczysz spacerujące konie niż przejeżdżający samochód, czasami nie ma prądu przez kilka dni, i długo trzeba czekać na odśnieżenie drogi, ale krajobraz, kiedy już nią jedziesz, wynagradza wszystkie trudy i niewygody. Nie można się do niego przyzwyczaić, zawsze czymś zaskakuje.

Jedna pora roku piękniejsza od drugiej. Zieleń wiosny jest w słońcu tak nierealna jak ta z flamastrów do podkreślania słów w tekście. Latem słońce odbija się od skał, nadając im to złoty, to czerwony kolor. Kiczowaty wręcz, jak w amerykańskich filmach, albo na podrabianych komputerowo pocztówkach.

Jesień to najdziwniejsza pora w Pasterce. Bardzo krótka i bardzo intensywna: z dnia na dzień zmienia się krajobraz, czasem z godziny na godzinę. Czasem złota jak wierszach, a za chwile ponura jak w horrorach. Przez nawiane niewiadomo, kiedy chmury, które często turyści mylą z mgłą. Mgły w Pasterce jest mało, więc w takie dni, choć jest mi smutno i ponuro jak na dworze, pocieszam się, że mieszkam w chmurach. Czasami wiatr je gna i wtedy jest niesamowicie pięknie, bo części krajobrazu pojawiają się tylko na chwilę oświetlone przebijającym słońcem, inny wymiar rzeczywistości.

Zima to bajka - tak po prostu. Pasterka wygląda jak filmowy plan do Królowej Śniegu. Gdzie nie spojrzysz biało,drzewa, łąki, domy, skały - wszystko to jest białe, albo pokryte lodem. Najwspanialszy zimą jest las i świerki, uginające się pod ciężarem śniegu. Pokryte w całości lodową otoczką brzozy pochylają się jak konie brnące przez silną śnieżycę, cierpliwie czekają na wiosnę albo, choć odrobinę słońca, które rozpuści szklany pancerz. Zima w pasterce to raj dla dzieci, ganiających się po metrowych zaspach, zjeżdżających na workach, bo sanki się zapadają. Czasem i dorośli pozwalają sobie na chwile zapomnienia i w nocy wychodzimy bawić się na górce.

Mogę próbować to wszystko opisać, ale nic i nikt nawet najlepszy poeta nie będzie w stanie tego opowiedzieć i pokazać. To po prostu trzeba zobaczyć. To wymarzone miejsce, żeby spotkać się ze sobą samym, uciec, choć na chwilę od szarości dnia codziennego, nabrać dystansu.

Zapraszam przyjedź i oceń, czy w moich słowach udało mi się opisać, choć skrawek urody tego miejsca.

Iza Jeske

*** 

Gdzie znajduje się Pasterka?

Oczywiście w Górach Stołowych w gminie Radków (powiat kłodzki). To tu przecinają się niezwykle interesujące szlaki turystyczne, jest też przejście graniczne z Czechami. W okolicy funkcjonuje schronisko PTTK, jest kilka ośrodków kolonijnych i szkoleniowo-wypoczynkowych.
Jak podają encyklopedyczne źródła, przed II wojną światową Pasterka była dość dużą miejscowością wypoczynkową, liczącą ok. tysiąca stałych mieszkańców i przyjmującą drugie tyle letników. Po II wojnie światowej opustoszała, zaś rolę głównego ośrodka turystycznego przejął pobliski Karłów. Wiele dawnych gospodarstw i domów letniskowych uległo zniszczeniu i rozbiórce i obecnie na ich dawne istnienie wskazują tylko fundamenty ukryte wśród łąk i zarośli. Obecnie stała ludność wsi waha się w granicach 50 osób. W sezonie letnim jej populacja radykalnie się zwiększa, a to za sprawą wzmożonego ruchu turystycznego.
 

Dokąd warto się udać z Pasterki?

- do Błędnych Skał – zajmie to dwie godzinki,
- do Radkowa – czas dojścia podobny,
- do Szczelińca Wielkiego – około 50 minut marszu,
- do Karłowa – pół godziny powinno wystarczyć,
- do przejścia turystycznego z Czechami – czas dojścia podobny.

Opr. Przemysław Chrzanowski

 

wersja do druku


Witryna tworzona i redagowana jest przez zespół Fundacji Wspomagania Wsi