Zamknij ten komunikat

Nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Na naszych stronach używamy informacji zapisanych za pomocą cookies m.in. w celach reklamowych i statystycznych. Mogą też stosować je współpracujące z nami podmioty, takie jak firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W każdej przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce Cookies.

Doradztwo Filmoteka Fotostory Moja Wieś O tym się mówi Postawy Przegląd prasy Powrót do Strony Głównej Biblioteka Poczta Kontakt Forum Atlas Inicjatyw Metoda e-VITA Szukaj
Dostęp, wiedza, zasoby, wykorzystanie, metoda e-VITA
Serwis dla osób prowadzących działalność gospodarczą
Serwis dla wiejskich organizacji społecznych
Serwis dla przyjaciół zwierząt
Dziedzictwo
Kultura, krajobraz, architektura...

Data utworzenia: 2008-09-15

Ale jazda!

Suną quadowcy Olkuską, pod zadkami im wyrcy, sznur samochodów za nimi. Olkuska wąska, z przeciwka auta walą, wyprzedzić quadowców nijak nie idzie. To nie żadne przyjezdne szajbusy. Nasze, miejscowe chłopaki. Z bocznych uliczek na główną arterię wychynęli, żeby adrenaliny ździebko zakosztować. 
 

Geny w chłopakach zagrały, bo dziadkom i ojcom też wyrcało. Na wueskach, „junakach”, eshalekach szaleli, tumany kurzu między łanami zbóż rozmaitych wzniecali, szyku brawurą zadawali.

Po wsiach rodzinne tradycje silne, tylko technika i dizajn naprzód poszły. Na starym zdjęciu dziadek w koszuli białej, od szyi po mostek rozpiętej, motóru dosiada. Kołnierzyk na marynarkę ze sztucznego tworzywa starannie wyłożony, kask typu „orzeszek” szlachetną głowę mu zdobi, ciemnym skajem tył szyi okrywa.

Synowie i wnuki czterokołowe traktorki od motóru wolą, quadami je nazywając. Wzięte z „Gwiezdnych wojen” hełmy na łby nadziali, kostiumy specjalne i rękawice z prawdziwej skóry noszą.


Inne były chłopaki z dawnych lat.

Galanty obrazek, ino humanizmu w nim za grosz nie ma. Rozjaśnionych uśmiechem twarzy nie widać, pęd powietrza, jak skrzydeł orła, marynarek nie rozpościera, białych koszul, jak odpustowych balonów, nie wydyma.

Po prawdzie, quadowcy nie tacy, jak wiejskie chłopaki z dawnych lat. Przeważnie biznesmeny, handlarze, gminne urzędniki lub ich potomstwo. Ten lakiernictwem się para, tamten całodobowy sklepik prowadzi, inny państwową posadę z prywatnymi geszeftami łączy. Forsę mają, to i na bliźnich zważać nie muszą. Ziemi rodzicielki i cudzej krwawicy nie szanują. Pola gospodarzom rozjeżdżają, spać nie dają, po nocach psy budzą.
 

Kilka quadowych scenek

Quad to modna zabawka dla dużych dzieci. Ale dzieci bywają nieznośne.

SCENKA NR 1

Miejsce niedzielnych spacerów w niewielkim miasteczku. Basenik, ogródek jordanowski, dalej las przecięty ścieżką wiodącą nad staw, gdzie kije moczą wędkarze. Na horyzoncie para. Kobita prowadzi psa, chłop w nosidełku dźwiga niemowlaka.

Zza ich pleców wpadają na ścieżkę dwa powożone przez czarnych rycerzy czterokołowce. Pies wścieklizny dostaje, chce urwać się ze smyczy, a gęsty pył otula zbaraniałych kobitę, chłopa i niemowlaka. Psa zresztą też

SCENKA NR 2

Między chałupami w tę i we w tę zasuwa na pełnym gazie nieznajomy młodzieniec. Testuje maszynę, którą za chwilę, być może, kupi. Sprzedający to wyłysiały właściciel warsztatu lakierniczego, ojciec dwóch dorosłych córek. Do swojego quada chyba się trochę zraził. Pół roku temu miał wywrotkę. Ładnych parę kilogramów żelastwa przygniotło mu i pogruchotało nogę. Długo chodził o kuli, teraz wyraźnie utyka. Choć jeszcze nie dziadkiem, dziadem w sile wieku został.

 


Ino gdzie ten humanizm?

SCENKA NR 3

Gminny festyn. Jedną z płatnych atrakcji dla najmłodszych jest przejażdżka mini-quadem.. Rachityczna dziewczynka ląduję na płocie. Poharatana trafia na tydzień do wojewódzkiego ośrodka pediatrycznego w odległym mieście.

SCENKA NR 4

Pulchny, zadowolony z siebie tatuś usadowił przed kierownicą kilkuletniego pędraka. Mkną sobie dziurawą asfaltówką, łepetyna dziecięcia podskakuje niczym piłka kozłowana przez czarnoskórego basketbolistę. Trening młodej mózgownicy zapewne przyda się w szkole.

SCENKA NR 5

Powiatowy potentat finansowy uwielbia ostrą jazdę po wertepach. O zmroku z impetem wjeżdża na prywatne pole i traci głowę. Gospodarz ogrodził działkę stalową linką, rozpiętą na wysokości szyi quadowca.
 

Tak się squada 

- W tym roku zatrzymaliśmy trzech nietrzeźwych kierowców quadów – informuje komisarz Andrzej Świeboda, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Zawierciu.

Więcej ciekawych przypadków dostarczają gminne komisariaty:

- „Quady stwarzają niebezpieczeństwo dla bawiących się dzieci”, „Wyjeżdżając z posesji, pijany kierowca quada wymusił pierwszeństwo i zderzył się z prawidłowo jadącą skodą”, „Quady niszczą zieleń”, „Od dwóch kierowców quadów mieszkaniec miejscowości poczuł woń alkoholu”


Komisarz Andrzej Świeboda kiedyś przejechał się na quadzie.

Jak widać, ułańskiej fantazji quadowcom nie brakuje. Niestety funkcjonariusze nie zawsze mogą ją temperować.

- Jeźdźcy w kaskach, na pojazdach bez tablic rejestracyjnych są dla nas nieidentyfikowalni. Policyjny radiowóz nie dogoni uciekającego po bezdrożach wszędołaza – ubolewa komisarz Świeboda.

Ułatwieniem byłaby zmiana przepisów i wprowadzenie bezwzględnego obowiązku rejestrowania tych maszyn. Teraz ciąży on jedynie na poruszających się po drogach publicznych, gdzie do quadów odnoszą się powszechne zasady (konieczność ubezpieczenia OC, jazdy w kasku, z włączonymi światłami mijania i tablicami). By kierować quadem o pojemności silnika powyżej pięćdziesięciu centymetrów sześciennych, trzeba mieć prawo jazdy kategorii B, a o mniejszej pojemności i prędkości nieprzekraczającej czterdziestu pięciu kilometrów na godzinę kartę motorowerową (dotyczy to kierujących między 13 a 18 rokiem życia).

Wehikuł to specyficzny. Przeznaczony do pokonywania skrajnie trudnego terenu, pozbawiony takich, jak w aucie stabilizatorów jazdy, nadzwyczaj wywrotny. Te najbardziej wypasione i dynamiczne mają sporą moc, lekkie dodanie gazu powoduje gwałtowne przyspieszenie. Bezpieczne ich prowadzenie wymaga wprawy i doświadczenia.

- Raz przejechałem się quadem. Zupełnie inaczej niż w samochodzie trzeba wykonywać nim skręty – dzieli się wrażeniami komisarz.

W lipcu brak wprawy i bezdenna głupota dały o sobie znać na Pomorzu.

Czworo turystów ze Śląska, w tym troje dzieci, zostało poparzonych gorącym olejem po tym jak do baru w nadmorskim Sarbinowie (Zachodniopomorskie) wjechał quad prowadzony przez młodą kobietę. Policja przestrzega: quady to nie zabawki! Jak poinformowała Beata Majewska z komendy policji w Koszalinie, do wypadku doszło w środę. Pięcioosobowa rodzina odpoczywała w jednym z barów, gdy nagle wjechał do niego quad. Pojazd uderzył w stolik, przy którym siedzieli turyści. Stolik przewracając się zahaczył o maszynę do pieczenia pączków, z której wylał się gorący olej, powodując poparzenia u czterech osób, w tym trojga dzieci w wieku 3, 10 i 11 lat. Poszkodowanych przewieziono do szpitala Koszalinie. Troje z nich po opatrzeniu już wypisano. Na chirurgii dziecięcej leży jeszcze 10-letni chłopiec, który doznał poparzeń rąk I i II stopnia. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że kierująca quadem straciła nad nim panowanie już w czasie wyjeżdżania z wypożyczalni. Przejechała w poprzek ulicę, chodnik, a następnie wjechała do baru. Kobieta była trzeźwa. Zdarzenie zakwalifikowano jako wypadek drogowy i pod tym kątem prowadzone są w tej sprawie dalsze czynności - poinformowała Majewska.” – pisała Gazeta Wyborcza.


To specyficzne wehikuły.

Andrzeja Świebodę zadziwiają rodzice kupujący swoim pociechom miniaturowe quadziki:

- Proponowałbym nie uszczęśliwiać takimi prezentami. Dziecko w końcu znudzi się robieniem kółek na podwórku i przy nadarzającej się okazji wyjedzie na drogę. O tragedię wtedy nie trudno.

*** 

Starzy ludzie tęsknią za czasami, gdy kawalerka na poczciwych wueskach, „junakach” i eshaelkach upust młodzieńczej energii dawała.. Tamte motóry nikomu nie wadziły. No chyba, ze kawaler łownego kota nam na drodze rozmazał.

Maciej Pawłowski
 

wersja do druku


Witryna tworzona i redagowana jest przez zespół Fundacji Wspomagania Wsi